Blog nie tylko o futbolu i niekoniecznie na powa¿nie.
RSS
czwartek, 18 lutego 2010
Fabian show.
Wczorajszego wieczoru w LM emocji ci±g dalszy.
Dzieciaki Wengera zawita³y w paszczy smoka czyli popularnym Estadio de Dragao na mecz z Porto. Niespodziewanie w wyj¶ciowym sk³adzie go¶ci pojawi³ siê £ukasz Fabiañski (kontuzja Almunii). Trener Arsene Wenger mówi³ we wtorek, ¿e uwa¿a 25-letniego Polaka za bramkarza topowego, o wielkich mo¿liwo¶ciach. Stara³ siê go podbudowaæ, bo ostatni wystêp Fabiañskiego zakoñczy³ siê katastrof±. Trzy tygodnie temu w Pucharze Anglii Polak broni³ bardzo niepewnie, po jego b³êdzie Stoke strzeli³o pierwszego gola, potem do³o¿y³o dwa i wyeliminowa³o Arsenal. Almunia tak¿e pope³nia b³êdy, Wenger zdaje siê coraz ni¿ej ceniæ swoich bramkarzy. Tu¿ przed koñcem okna transferowego próbowa³ kupiæ bramkarza Thomasa Soerensena ze Stoke.
Pomy¶la³em ¿e to mo¿e byæ z³y mecz dla polaka. Porto jest u siebie dru¿yn± nieprzewidywaln±. Odprawi³ z kwitkiem ju¿ nie jednego europejskiego potentata.
To co zobaczy³em wczorajszego wieczora przesz³o moje naj¶mielsze oczekiwania.
Gospodarze zaczêli w zabójczym têpie - pierwszy raz Fabiañski pomyli³ siê na pocz±tku, gdy Silvestre Varela do¶rodkowa³ z prawego skrzyd³a. Portugalski skrzyd³owy nie zagra³ zbyt mocno, ale polski bramkarz zamiast z³apaæ pi³kê, wepchn±³ j± sobie do bramki.
Na szczê¶cie dla Fabiañskiego, wyrówna³ Sol Cambell który gra³ swój pierwszy mecz od pamiêtnego fina³u LM z Barcelon±, w którym równie¿ zdoby³ gola!
W drugiej po³owie Fabiañski bezmy¶lnie z³apa³ pi³kê po podaniu Sola Campbella. Sêdzia podyktowa³ rzut wolny po¶redni, który Portugalczycy szybko rozegrali i zdobyli drug± bramkê.



14:26, realm1990
Link Dodaj komentarz »
¶roda, 17 lutego 2010
Kl±twa Ligi Mistrzów?
Wiele emocji przynios³y 2 mecze rozegrane wczorajszego wieczora w 1/8 LM. W Mediolanie Milan nie sprosta³ finali¶cie z poprzedniego sezonu ManU. Mimo szybko uzyskanego prowadzenia dziêki ³adnemu uderzeniu Ronaldinho, ManU wypunktowa³o Milan. Wyrówna³ w komiczny sposób Scholes, nastêpnie Rooney we wspó³ z Fletcherem do³o¿y³ 2 gole





Real Madryt przegrywa z Lyonem na Stade Gerland 0:1. Bramkê na wagê zwyciêstwa zdoby³ Jean Makoun strza³em zza pola karnego w czterdziestej siódmej minucie meczu. Aby awansowaæ, Real Madryt bêdzie musia³ strzeliæ dziesi±tego marca w rewan¿u na Santiago Bernabéu przynajmniej dwie bramki, nie trac±c przy tym ¿adnej. Gospodarze odnie¶li ca³kiem zas³u¿one zwyciêstwo, przewy¿szaj±c go¶ci pod niemal ka¿dym wzglêdem.

Przede wszystkim nie straciæ - w miarê mo¿liwo¶ci zdobyæ. Taka idea przy¶wieca³a obydwu zespo³om od pierwszego gwizdka pana Atkinsona. Zarówno gospodarze, jak i go¶cie badali teren i siebie nawzajem, nie wk³adaj±c w ataki zbyt wiele si³. Jednak w miarê up³ywu czasu gospodarze coraz ¶mielej zaczêli poczynaæ sobie w ataku. Pierwsze sygna³y ostrzegawcze dosz³y do pi³karzy w bia³ych trykotach po dziesiêciu minutach gry - d³uga pi³ka za plecy Marcelo, z prawej strony nabieg³ Govou, ale na szczê¶cie, trafi³ w boczn± siatkê.

Gdy Real Madryt nie móg³ przedostaæ siê pod bramkê rywala, gospodarze, widz±c nasz± dobrze zorganizowan± obronê z panem profesorem Sergio Ramosem na czele, próbowali strza³ów z dystansu. I daleko by³o im do doskona³o¶ci. Real Madryt kontrolowa³ spotkanie, lecz mimo wszystko wiêcej sytuacji mieli zawodnicy Lyonu. Najgro¼niej by³o w 41. minucie meczu, gdy pi³ka po strzale Césara Delgado zza pola karnego odbi³a siê od s³upka bramki Ikera Casillasa. Pierwsza po³owa nie porwa³a...

... za¶ drug± kapitalnie rozpocz±³ Jean Makoun, strza³em z dystansu o tak perfekcyjnej trajektorii, i¿ pi³ka zmierzaj±ca do siatki by³a daleko poza zasiêgiem Ikera Casillasa.



To, co nie udawa³o siê w pierwszych czterdziestu piêciu minutach, po zmianie stron zaskutkowa³o momentalnie. Chc±c nie chc±c, Królewscy musieli po tej bramce odwa¿niej ruszyæ do ataków, ale próby pokonania Hugo Llorisa niczym nie ró¿ni³y siê od tych z pierwszej czê¶ci. Defensywa gospodarzy spisywa³a siê fantasycznie, skutecznie uprzykrzaj±c ¿ycie formacji ofensywnej Los Blancos.

Nara¿ona na kontrataki dru¿yna Manuela Pellegriniego sprawia³a wra¿enie jeszcze bardziej zagubionej, mno¿±c nieporozumienia i daj±c gospodarzom to, czego najbardziej oczekiwali - woln± przestrzeñ. Ale mimo to Real Madryt próbowa³, a najbardziej Cristiano Ronaldo. Co rusz dochodzi³o do wymiany ciosów, po której wynik móg³ ulec zmianie trzykrotnie. Jedno nie ulega³o w±tpliwo¶ci - przez dwadzie¶cia minut drugiej po³ówki dzia³o siê na boisku wiêcej, ani¿eli przez ca³± pierwsz±.

W okolicach siedemdziesi±tej minuty mecz straci³ nieco ze swojej atrakcyjno¶ci g³ównie ze wzglêdu na cofniêcie siê zawodników Claude'a Puela do defensywy i dalsze czekanie na szansê z kontrataków. Du¿a liczba rzutów ro¿nych tak¿e nie przynios³a Królewskim rozstrzygniêcia, a to by³a jedyna forma zagro¿enia, na jak± staæ by³o dru¿ynê z Madrytu w drugiej czê¶ci.

Po raz kolejny stadion Stade Gerland w Lyonie okaza³ siê dla Królewskich niego¶cinny. Nie zrobili¶my nic, aby pozbyc siê kl±twy 1/8 fina³u Ligi Mistrzów, choæ oczywi¶cie awans nie jest jeszcze przes±dzony. Po raz kolejny wracamy do Madrytu ze wschodniej Francji na tarczy. Awans jest w naszych rêkach, ale bêdziemy musieli poprawiæ siê w niemal ka¿dym aspekcie gry.


14:17, realm1990
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 lutego 2010
W drodze do Madrytu.

Po blisko 4 miesi±cach posuchy powracaj± elitarne rozgrywki, jakimi s± w futbolu niew±tpliwie Uefa Champions League!

Oto pary 1/8 ligi mistrzów:
Milan - Manchester UTD typ: 2
Lyon - Real M  2
Porto - Arsenal 2
Bayern - Fiorentina 1
Stuttgart - Barcelona 2
Olympiacos - Bordeaux 2
CSK Moskwa - Sevilla 2
Inter - Chelsea 2

Na pierwszy rzut oka hitami pierwszej rundy play off bêd± potyczki Mialnu z ManU, Lyonu z galaktycznym Realem oraz Interu z Chelsea.

Pierwsze 2 spotkania ju¿ dzisiejszego wieczoru!
14:33, realm1990
Link Dodaj komentarz »
poniedzia³ek, 09 listopada 2009
Najszybszy gol ¶wiata .
Tylko dwie sekundy zajê³o dru¿ynie Al Hilal objêcie prowadzenia w spotkaniu przeciwko Al Soalach. Napastnik AL Hilal, Al-Abed, uderzy³ pi³kê w stronê bramki tu¿ po rozpoczêciu meczu




Piêkno czy parodia pi³ki no¿nej ?
22:44, realm1990
Link Dodaj komentarz »
¶roda, 04 listopada 2009
Ten rok

W celu powiêkszenia ró¿norodno¶ci bloga, postanowi³em powêdrowaæ(w przeno¶ni i dos³ownie) do zimnej i deszczowej Anglii, zdecydowanie bli¿szej mojemu sercu ani¿eli Hiszpania czy W³ochy. Tematem docelowym nie bêdzie jednak tamtejsza liga. Postaram siê skupiæ na jednej, maj±cej dla mnie szczególne znaczenie dru¿ynie.

Chelsea FC, bo o niej bêdzie mowa, od czasu zwolnienia Jose Mourinho w 2007 roku boryka siê z najró¿niejszymi problemami. Wzloty i upadki, ci±g³e zmiany trenerów – wszystko to w poszukiwaniu stabilizacji. Gdy ju¿ udaje siê j± znale¼æ, a w³a¶ciwie udaje siê znale¼æ Guusa Hiddinka - cz³owieka, który z jeszcze zimniejszej od Anglii – Rosji – j± przywozi, to jak na z³o¶æ, wraz z koñcem swojego króciutkiego trzymiesiêcznego kontraktu, musi wróciæ do pe³nionych wcze¶niej obowi±zków.

„I jak tu szukaæ choæ odrobiny szczê¶cia w tej uk³adance, gdy po raz kolejny trzeba nam nowego trenera”. – Pomy¶la³ zapewne Roman Abramovich ¿egnaj±c siê z Guusem. No wiêc tak sobie dalej my¶la³ i my¶la³, a¿ w koñcu wymy¶li³ Carlo Ancelotteiego.

Pierwsze s³owa wypowiedziane przeze mnie po og³oszeniu W³ocha trenerem Chelsea, brzmia³y nastêpuj±co: „gorzej byæ nie mog³o”.Teraz, gdy minê³o pe³ne piêæ miesiêcy od tamtej chwili, z pe³n± ¶wiadomo¶ci± i wielk± pewno¶ci± powiem, ¿e to by³ najlepszy wybór ze wszystkich mo¿liwych.

Zaczynaj±c swoj± pracê na Stamford Bridge, Ancelotti mia³ ju¿ skompletowan± kadrê. Jurij ¯irkow, Ross Turnbull oraz Daniel Sturridge to jedyne transfery, które zrobi³a Chelsea tego lata. Carlo pytany o kolejne wzmocnienia odpowiada³, i¿ zbli¿aj±cy siê wielkimi krokami powrót do gry Joe Cole’a bêdzie dla niego najwiêkszym z mo¿liwych dostêpnie wzmocnieñ. Ancelotti nie potrzebowa³ nowych pi³karzy, potrzebowa³ czasu na odpowiednie przygotowanie dru¿yny i znakomicie ten czas wykorzysta³.

Obiecany wcze¶niej diament, stosowa³ ju¿ w meczach towarzyskich. Ju¿ wtedy mo¿na by³o dostrzec, ¿e ta formacja mo¿e w przysz³o¶ci osi±gn±æ sukces. Tak te¿ siê aktualnie dzieje. Pi³karze przystosowali siê do owej taktyki nadzwyczaj szybko i radz± sobie nadzwyczaj dobrze. Czêste posiadanie pi³ki po³±czone z du¿± wymienno¶ci± pozycji, mo¿liwo¶æ najró¿niejszych rotacji na ¶rodku boiska i wielkie pole do popisu dla bocznych obroñców – tak mo¿na w wielkim skrócie opisaæ diament Carlo Ancelottiego.

Odchodz±c od tematu samego trenera z dum± mogê powiedzieæ, ¿e Chelsea to obecnie najmocniejszy zespó³ w Europie, posiadaj±cy odpowiedniego menad¿era, ¶wietn±, zgran± kadrê oraz co najmniej tonê motywacji do osi±gniêcia sukcesu.

Didier Drogba jak sam stwierdzi³ jest w ¿yciowej formie. Razem z Nicolasem Anelk± tworz± najlepszy atak w Premier League. Nie dosyæ, ¿e Iworyjczyk jest vice-liderem klasyfikacji strzelców to na tym samym miejscu plasuje siê w tabeli asystentów, wyprzedaj±c nawet Franka Lamparda.

Je¶li ju¿ przy Angliku jeste¶my. Mimo ¿e uwielbiam tego pi³karza muszê stwierdziæ, ¿e jest to jedyny gracz The Blues do którego mo¿na by siê w tym roku przyczepiæ. Pocz±tek sezonu nie by³ w jego wykonaniu najlepszy. Lamps by³ przez wiele spotkañ niewidoczny. Na szczê¶cie ten chwilowy kryzys to ju¿ historia, a Frank jest tym samym zawodnikiem którego mo¿na by³o ogl±daæ w poprzednich latach. Tak wiêc kto siê przyczepi³ niech siê odczepi, przechodzimy na Deco.

W tym wypadku bêdê jednak chwali³ i tylko chwali³. Deco prze¿ywa obecnie drug± m³odo¶æ. Dryblingi, przerzuty, podania, ahh – przypominaj± siê czasy jego gry w Barcelonie.

Kolejnym pi³karzem, którego trzeba pochwaliæ jest Michael Ballack. Niemiec haruje na ca³ej linii, jego niesamowita si³a + zmys³ pomocnika ofensywnego pozwalaj± mu zarówno akcje tworzyæ jak i je przerywaæ.

Czas na cz³owieka od czarnej roboty. Michael Essien – o nim napisze krótko. Pamiêtacie Makelele? Essien to jego ulepszona wersja z armat± w nodze.

Ca³a linia obrony to w obecnym sezonie klasa. I nie wa¿ne kto w niej wyst±pi. Bo czêste roszady wcale nie powoduj± os³abienia, a dowodem na to jest najmniejsza jak dot±d ilo¶æ straconych w Premiership bramek przez Chelsea.

Na koniec zostawi³em sobie Joe Cole’a. Anglik zas³uguje na specjalne wyró¿nienie. Jego powrót po 9 miesi±cach walki z kontuzj± by³ czym¶ w rodzaju „wej¶cia smoka”. Pierwsze 90 minut = pierwsze wyró¿nienie „Man of the Match”. Tylko wstaæ i biæ brawo.

Podsumowuj±c: Chelsea w tym sezonie zagra³a tylko jedno na prawd s³abe spotkanie. By³a to pora¿ka 3:1 z Wigan. W drugim przegranym spotkaniu(vs Aston Villa) podopieczni Carlo Ancelottiego zagrali bardzo przyzwoicie, a o wyniku zadecydowa³y b³êdy indywidualne oraz zmêczenie po powrocie z meczów reprezentacyjnych. To jest ten rok, rok Chelsea Football Club i powtórzê to raz jeszcze w maju 2010.

21:08, kamil_cfc
Link Komentarze (1) »
wtorek, 03 listopada 2009
Dru¿yna miesi±ca
Postanowi³em ten zaszczytny tytu³ przyznaæ ¶redniakowi Serie A, który po tu³aczkach w Serie B i C wróci³ i od trzech lat próbuje odzyskaæ sw± niegdysiejsz± pozycjê we w³oskim futbolu.



Mimo ¿e pa¼dziernik zaczêli s³abo, od pora¿ki z Rom±, która  na dodatek przezywa jeden ze swych najgorszych sezonów od lat (mimo ¿e ju¿ od d³u¿szego czasu ma problemy z utrzymaniem siê w czo³ówce w³oskiej ekstraklasy), to nie o sam wynik tu chodzi ale o styl w jaki dru¿yna Napoli - bo o niej tu mowa - rozgrywa swoje mecze ostatnimi czasy, o niesamowit± wolê walki i grê do ostatniej minuty.

Po wspomnianej pora¿ce z rzymianami przyszed³ czas na mecz ze s³ab± w tym sezonie Bologn± i zwyciêstwo 2-1 wywalczone po dwóch bramkach w 72' i 90' (od 15' minuty Napoli przegrywa³o 0-1). Po spotkaniu z walcz±c± na skraju strefy spadkowej dru¿yn± ze stolicy regionu Emilia-Romania i zwyciêstwie wydartym w samej koñcówce przed zawodnikami Napoli by³y trzy mecze z powa¿nymi graczami Serie A - Fiorentin±, Milanem i Juventusem.

Mecz z Fiorentin± obfitowa³ w ciekaw± grê z obu stron, jednak wynik przez wiêksz± cze¶æ spotkania utrzymywa³ siê bezbramkowy...a¿ do 88' minuty gdy Christian Maggio (ten sam który strzeli³ gola Boloni w minucie 90') pokona³ bramkarza Violi i z wycieczki do Florencji do Neapolu przyjecha³y trzy punkty, znów wywalczone na krótko przed ostatnim gwizdkiem sêdziego.

Spotkanie z Milanem, który jak co roku zaczyna sezon od wielkiego kryzysu, zaczê³o siê dla publicznosci zgromadzonej na Stadio San Paolo w Neapolu fatalnie. Ju¿ po 6 minutach gry Milan prowadzi³ 0-2. Mo¿e trener Leonardo nie przypatrzy³ siê zbyt dok³adnie dwóm poprzednim kolejkom Serie A, mo¿e zawodników Milanu dorwa³o zmêczenie, tego siê nie dowiemy, ale fakt faktem, ¿e w doliczonym czasie dali sobie oni strzeliæ dwie bramki i w wydawa³o by siê wygranym meczu zdo³ali uciu³aæ zaledwie 1 punkt. Dla Napoli by³a to za¶ kolejna zdobycz punktowa wydarta przeciwnikom w samej koñcówce.

Ostatni mecz zesz³ego miesi±ca dru¿yna z po³udnia zagra³a na wyje¼dzie z walcz±cym w tym sezonie o powa¿ne cele, acz zaliczaj±cym ostatnimi dniami ma³y kryzyzs, zespo³em Juve. I znów - w pierwszej po³owie przeciwnicy w pe³ni kontrolowali wydarzenia na boisku, jednak Neapolitañczycy ponownie udowodnili, ¿e koñcówka to ich specjalno¶æ. Przegrywaj±c 2-0 zdo³ali wyremisowaæ (choæ teraz wziêli siê do roboty wcze¶niej, pamiêtaj±c ¿e za pó¼na reakcja mo¿liwi³a im kilka dni wcze¶niej wywalczenie jedynie remisu z Milanem;) ), by na 8 minut przed koñcem spotkania spokojnie zainkasowaæ 3 punkty.

Podsumowuj±c - pa¼dziernik dla Napoli to miesi±c fascynuj±cy. Po pierwsze, w 5 rozegranych meczach zdo³ali zdobyæ 10 punktów (co wprowadzi³o ich na 6 pozycje w lidze), po drugie wszytskie bramki, jakie zdobyli w meczach w których zainkasowali punkty, zdobyli w drugiej po³owie, za¶ 5 z nich po 80 minucie spotkania (na 9 w sumie zdobytych w pa¼dzierniku). Krótko mówi±c przed 80' minut± spotkañ pa¿dziernikowych Napoli mia³o w sumie 3 punkty (1 z Bologn±, 1 z Viol±, 1 z Juve), pozosta³e 7 wywalczy³o w ostatnich 10 minutach +doliczony czas gry (2 z Bolgna, 2 z Viola, 1 z Milanem, 2 z Juve).

To siê nazywa graæ do koñca! Gratulacje dla zawodników Napoli:)
PS. Szkoda tylko, ze mecz z Interem przypad³ we wrze¶niu... :P
12:21, del_greg
Link Dodaj komentarz »
pi±tek, 30 pa¼dziernika 2009
Magicy z prowincji .
Je¶li kto¶ poczu³ siê ura¿ony moim wpisem na temat zadyszki projektu "Galacticos II", to zapraszam do obejrzenia skrótu meczu Copa Espirito Santo 2009 które maj± na celu wy³onienie drugiego reprezentanta kraju w przysz³orocznej edycji Pucharu Brazylii. Spotkanie rozegrane 11 pa¼dziernika miêdzy Rio Branco - Serra zakoñczy³ siê, no w³a¶nie sami zobaczcie. W meczu nie brakowa³o przyzwoitych akcji, podbramkowych spiêæ, udanych dryblingów, czy te¿ przys³owiowych klopsów ;).



Jak uda³o mi siê dowiedzieæ z pewnych ¼róde³ zawodnicy Rio Branco awans do fina³u rozgrywek maj± ju¿ zapewniony, z racji wygrania wszystkich meczy.
Skoro Oni mog± graæ widowiskowo, to czemu zawodnicy Realu nie ? Wiem, wiem to nie porównywalny poziom  gry, tylko ¿e za 219 mln które Madryt wyda³ na nowych zawodników mo¿na by kupiæ... no w³a¶nie sami odpowiedzcie co, bo moja wyobra¼nia nie siêga a¿ tak daleko :).
12:39, realm1990
Link Komentarze (1) »
Let the show begin!

Czas o czym¶ bardziej optymistycznym ni¿ polska pi³ka no¿na... ruszy³ nowy sezon NBA. Jako ¿e od czasów s³ynnego fina³u z Huston Rockets (i smutnego) jestem fanem Magików to nie dziwiæ powinno to, ze to o nich g³ównie (choæ Lakersów te¿ darzê sympati±) bêdê pisa³, choæ postaram siê przyjrzeæ tez pozosta³ym ekipom od czasu do czasu.

Pocz±tek- jak wiadomo, to tylko pocz±tek, wszyscy jeszcze w wakacyjnym nastroju, LeBron siê rzekomo jeszcze nie rozkrêci³...albo inaczej, on siê rozkrêci³, ba...ju¿ zaliczy³ nawet triple double, rzucaj±c w sumie prawie 70pkt w dwóch meczach, ale Cavaliers jeszcze nie bardzo i zaczynaj± sezon od 0-2.  Najpierw dostali od Bostoñczyków, a wczoraj nowy team zawodnika, którego mogli¶my podziwiaæ na Eurobaskecie - Hedo Turkoglu, nie pozostawi³ im z³udzeñ, ¿e w tym sezonie bêdzie ³atwo o mistrzostwo konferencji. Operacja Shaq- ryzykowne zagranie jak na razie wydaje siê nie przynosiæ po¿±danych efektów...no ale wci±¿ pamiêtajmy- to dopiero pocz±tek. Ciekawi mnie swoj± droga eksperyment z Hedo w Raptors. Ju¿ dwa lata temu zgrana paka Toronto gra³a ca³kiem fajnie, podstawa pozosta³a ta sama- Bosh, Calderon, Bargniani - do tego dojdzie jeden z najbardziej wszechstronnych zawodników ligi... i mo¿e byæ gro¼nie....

Jak na moje oko na wschodzie czwórka Orlando, Cleveland, Boston, Toronto powinna obsadziæ miejsca z Home Court Advantage przed PO.

No i wracaj±c do Magic i oczywi¶cie Marcina Gortata :) Na pocz±tek przejechali siê po 76ers wygrywaj±c po 3 kwartach nawet 100-69. Dzieki temu Marcin dosta³ wiêcej minut i do³ozy³ kilka punktów i zbiórek do swego coraz wiêkszego dorobku w NBA. Zobaczymy na ile van Gundy pozwoli mu w tym sezonie, fajnie by by³o, gdyby dosta³ kilka szans, a kto wie, mo¿e marzenie o 6th man siê spe³ni:) Mówi±c o Magic nie mozna nie wspomnieæ o Carterze, zaliczy³ porz±dny debiut (lepszy niz Hedo w Rap., no ale i przeciwnik du¿o mniej wymagaj±cy). Nigdy nie lubi³em tego zawodnika mówi±c szczerze, mam jednak nadziejê, ¿e pomo¿e dru¿ynie z Florydy zdobyæ pierwszy tytu³ mistrzowski (jak to mówia...do trzech razy sztuka...dwa przegrane z krestesem fina³y ju¿ za nimi:)

00:16, del_greg
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 pa¼dziernika 2009
Nowhere man, czyli nowy head coach.

Nie mam ochoty nawet o tym pisaæ, bo temat polskiego futbolu frustruje mnie ostatnimi czasy ilekroæ siê z nim zetknê.  Niemniej Pierwszy Bloger tego Bloga poprosi³ mnie o parê zdañ na temat dziesiejszego breaking newsa - wyboru selekcjonera polskiej reprezentacji narodowej w pi³ce no¿nej.

Tak naprawdê dwa chyba najbardziej popularne na naszym kontynencie sporty przezywaj± spory regres w naszym kraju, PLK upada, futbol prze¿era korupcja i miernota, a szefostwo zbiera coraz wyzsze pensje. Mia³em nadziejê, ¿yw± i niek³aman±, ¿e dzisiejszy dzieñ i rzeczona selekcja selekcjonera co¶ zmieni, tzn. pozwoli na odrobinê optymizmu... hmmm, do rzeczy wiêc

No i jest - nowy trener. PZPN wybra³ nastêpce Beenhakera, a przy okazji pewnie i cz³owieka, który poprowadzi reprezentacjê - bo chyba tylko jaka¶ katastrofa zmusi³aby Zwi±zek do zmiany trenera, gdy nie rozegrane zostan± ¿adne mecze o stawkê - podczas Euro.

Z jednej strony jest to najsensowniejszy chyba wybór, jesli bierzemy pod uwagê polskie opcje, no ale z drugiej, dlaczego nowym trenerm ma byæ Polak? Dlaczego zmniejszamy swoje szanse, bo Zwi±zek zniechêci³ siê do obcokrajowców? Dlaczego ograniczaæ siê do wyboru z puli, z której tak na prawdê nie ma czego wybieraæ?

Z wyboru finalnie nale¿y siê chyba jednak cieszyæ, bo nikt nie spodziewa³ sie raczej po Lato & co. wyboru dalekowzrocznego, postawienia na trenera o licznych sukcesach na arenie, podkre¶lam, miedzynarodowej (bo i na takiej ma siê wszak obracaæ!!). Dlatego te¿ nie jestem jakim¶ malkontentem, moze i to siê uda. Mam tak± tendencjê, ¿e dajê ludziom kredyt zaufania i choæ Smuda jako trener kadry absolutnie mnie nie przekonuje (a priori) to chêtnie zobaczê jak sobie poradzi i ¿yczê mu sukcesów z ca³ego serca.

Nie mogê siê jednka powstrzymac od kilku 'ponarzekañ' Pytania, które postawi³em trzy paragrafy wy¿ej nie daj± mi bowiem spokoju, przecie¿ mówi³o siê o Avramie Grant, a jeszcze jakis czas temu do wziêcia by³ np. Rainieri. Powiecie- Rainieri to trener 'pora¿ka', a Grant to ¶redniak- ale czy nie lepiej zainwestowaæ w trenera, który co prawda przegrywa w dobrych klubach (Chelsea, Valencia, Juventus), ale mimo wszystko wci±¿ pozostaje w Europie mark± i trenuje w najlepszych ligach kontynentu? W europejskiego ¶redniaka, niz w kogos kto w Europie po prostu nie istnieje? Bo nie oszukujmy siê, trener Smuda w Europie nie ma ¿adnej renomy, mo¿e j± zdobêdzie- nie mówiê nie, pytanie tylko, czy chcemy ¿eby budowa³ sobie markê miêdzynarodow± na naszej kadrze (a nó¿ siê uda), czy mo¿e wolimy kog¶ kto na tê marke ju¿ zapracowa³. Smuda jest specjalist± na polskim podwórku - ale to podwórko przyjdzie mu w³a¶nie opu¶ciæ... wyp³yn±æ na wody, na których za du¿o jeszcze nie pop³ywa³. Wszystko fajnie, gdyby to by³ kolejny z wielu trenerów gdzie¶ tam na osi czasu, nawet w normalnych warunkach nie mia³ bym tak du¿o 'przeciw'. Jendak wci±¿ trzeba pamiêtaæ, ¿e to bêdzie cz³owiek, któy poprowadzi nas przez TE PIERWSZE i pewnie przez d³u¿szy czas TE JEDYNE mistrzostwa w naszym kraju. Czy nie lepiej by³o tym razem postawic na pewniejsze opcje - co mówi±c mam na mysli- bardziej do¶wiadczone?

Podumowuj±c, nêka mnie my¶l, ¿e Beenhaker by³ i jest o wiele lepszym trenerem ni¿ Smuda - czy my wiêc aby na pewno siê nie cofnêlismy? Czas pewnie poka¿e, ale w przysz³o¶æ patrzê do¶æ (choæ nie bardzo, bo mog³o byæ gorzej;) sceptycznie (lecz wci±¿ z nadziej±).

23:06, del_greg
Link Komentarze (3) »
Futbolowe jaja w Madrycie ?
"Trzeba zachowaæ spokój i cierpliwo¶æ" - takimi s³owami próbowa³ uspokoiæ rozw¶cieczonych kibiców Madryckiego Realu, ich galaktyczny prezydent Florentino Perez. Problem polega na tym ¿e galaktycznym mia³ byæ zespó³ i styl w jakim rozgramia kolejnych rywali, a niestety powodów do zadumy ostatnio kibice Realu maj± wiele.
Bardzo s³aby styl w jakim zespó³ ciu³a punkty od pocz±tku sezonu oraz konflikty wewn±trz zespo³u nie napawaj± optymizmem. Gwiazdozbiór który kosztowa³ bagatela 219 mln euro nie u³atwia ¿ycia trenerowi, s³ab± postaw± na boisku.
Nie od dzi¶ wiadomo, ¿e kibice Madrytu nale¿± do bardzo wybrednych, Real nie musi tylko wygrywaæ, ale równie¿ robiæ to efektownie, najlepiej strzelaj±c rywalom kilka bramek, ile strac± to ju¿ jest sprawa drugorzêdna.
Szale goryczy przela³a wtorkowa pora¿ka w pucharze Króla z 3 ligowym pod madryckim zespo³em AD Alcorcón który rozstrzeliwuje królewskich u na w³asnym boisku a¿ 4:0. Niezale¿nie od tego, co siê wydarzy w rewan¿u w Madrycie, wynik ten przejdzie do niechlubnej historii Królewskich, zw³aszcza ¿e Real zagra³ mocnym, na papierze sk³adem.

Dzi¶ nie milkn± echa pucharowego blama¿u, w przerwie meczu 2 kapitan Guti wda³ siê w ostr± sprzeczkê z trenerem któr± publikuje dziennik Marca

Guti: "Jazda, jazda, trzeba pokazaæ wiêcej jaj!"
Pellegrini: "Ty równie¿ powiniene¶ daæ z siebie wiêcej. Je¶li nie chce ci siê graæ, powiedz."
Guti: "Je¶li to ja jestem problemem, zdejmij mnie."
Pellegrini: "W takim razie przebieraj siê."
Guti: "Ch*j ci w du*ê."

Nie mo¿e dziwiæ fakt czêstych zwolnieñ kolejnych trenerów, skoro cz³owiek który jest 2 kapitanem i powinien ¶wieciæ przyk³adem innym, zni¿a siê do takich s³ów.
Po meczu Guti stara³ siê studziæ emocje i zaprzecza³, jakoby dosz³o do jakiejkolwiek sprzeczki z Pellegrinim. - Nic siê nie sta³o. Trener zadecydowa³, ¿e zagra inny kolega, nic wiêcej. Powinien zostaæ na swoim stanowisku.

Skrót wydarzeñ z feralnego meczu Realu:


Pi³karskie jaja w Madrycie czy raczej ich brak ?
10:50, realm1990
Link Komentarze (1) »
| < Maj 2012 > |
Pn Wt ¦r Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31